Ciasto drożdżowe mojej babci, wyrabiane przez moją mamę, to pierwsze ciasto jakie pamiętam z dzieciństwa i które do tej pory najczęściej gości na stole w moim rodzinnym domu. Pachnące skórką pomarańczową, z błyszczącą skórką, pięknie wyrośnięte.. Zajadane jeszcze gorące, aż do bólu brzucha :) z mlekiem przed snem lub z masłem na śniadanie – bez niego nie wyobrażam sobie ani świąt, ani weekendowych odwiedzin w domu… mamo ;)
Składniki:
- 1 kg mąki
- 1,5 szklanki cukru
- 5-6 jajek (zależy od wielkości) + 1 jajko do posmarowania
- 1/2 l mleka (lekko podgrzanego)
- 100 g drożdży
- 150 g roztopionej margaryny
- 16 g cukru waniliowego
- około 150 g skórki pomarańczowej kandyzowanej lub otartej z 2 pomarańczy (wcześniej należy wyszorować i wyparzyć skórkę)
- rodzynki
Zaczynamy od rozpuszczenie drożdży w ciepłym mleku (mleko podgrzewamy do max. 40 st. C). Następnie trzeba przygotować dość duży garnek, aby łatwo wyrabiało nam się ciasto. Do garnka wsypujemy mąkę, cukier, cukier waniliowy i mieszamy je z jajkami i mlekiem z drożdżami.
Teraz zakasamy rękawy i wyrabiamy ciasto – najlepiej drewnianą, długą łyżką, zagarniając ciasto od spodu tak, aby je dobrze napowietrzać. Wyrabiamy około 10 minut.
Teraz ostrożnie wlewamy roztopioną i ostudzoną margarynę – dokładnie mieszamy przez kolejne 5 minut, znów napowietrzając ciasto – powinno stać się ciągnące i błyszczące. Jeśli ciasto jest za rzadkie – dodajemy po trochu mąki lub jeśli jest za tępe – dodajemy łyżkami mleko.
Na koniec dodajemy skórkę pomarańczową (polecam tę otartą ze świeżej pomarańczy:)) i rodzynki ? mieszamy, aby równomiernie rozprowadziły się po cieście.
Ciasto pozostawiamy do wyrośnięcia min. na 1 godzinę. Po tym czasie, przekładamy je do formy do pieczenia na połowę jej wysokości. Ponownie pozostawiamy na ok. 15 min. do podrośnięcia.
Przed wstawieniem do piekarnika ciasto smarujemy po wierzchu rozmąconym jajkiem. Pieczemy w temperaturze 190-200 st. C przez 50-60 minut aż będzie dobrze zrumienione na wierzchu (najlepiej sprawdzić ciasto testem suchego patyczka, jak jest suchy – ciasto gotowe!).
Smacznego! :)
.





Uroczo wygladaja Twoje babeczki!
Domowa drozdzowka to tez ciasto mojego dziecinstwa i wczesnej mlodosci. Mama byla mistrzynia wyrabiania.