Nie wiem jak Wy, ale ja jestem przyzwyczajona do “tradycyjnej” pizzy, gdzie wszystkie składniki umieszcza się na cieście przed jej upieczeniem.. Nie wiem czy istnieje model robienia pizzy, ale ostatnio natknęłam się na całkiem inne podejście w tej kwestii. Pomysł tak mi się spodobał, że tego samego dnia stworzyłam własną wersję Troszkę innej pizzy ;)
Co powiecie na to, aby tylko część składników pizzy wkładać na cieście do pieca a drugą część dodać już po upieczeniu? Ja tak zrobiłam i wyszło rewelacyjnie! Pizza była tak smaczna, że nie czekałam aż dobrze wystygnie i jak zwykle skończyło się na poparzonym podniebieniu.. :)

Troszkę inna pizza

